..:: Na Javorovym - Slezsko-Morawskie Beskidy ::..
opis: 21.10.2003
(1) Leszna Górna -> (2) Trinec -> (3) Na Javorovem -> (4) Na Ostrem -> (5) Tyra -> (6) Trinec -> (7) Leszna Górna



Wycieczka raczej nie taka trudna, z możliwością wyjechania na tytułowy szczyt kolejką linową. Generalnie trasa prowadzi świetnymi, typowymi beskidzkimi ścieżkami, a zjazd szutrówką jest poprostu świetny.
Rozpoczynamy przed granicą w Lesznej Górnej (między Ustroniem i Cieszynem). Przekraczamy granicę i jedziemy w dół do Trinca, który przecinamy na wprost (przez rondo), potem przez niewielki lasek i dojeżdżamy do głównej drogi Cieszyn - Jablunkov. Skręcamy tu w prawo i zaraz potem w lewo. W ten sposób dojeżdżamy do zielonego szlaku, którym dostaniemy się na szczyt (tu można zrezygnować z wyjazdu i dojechać do kolejki linowej - pojedyncze krzesła z możliwością wywiezienia roweru). Coprawda początek nie jest ciekawy ale wyżej docieramy do drogi asfaltowej. Skręcamy w lewo i po kilku kilometrach na wyraźnym rozwidleniu skręcamy ostro w prawo w drogę szutrową. W ten sposób zaoszczędzimy trochę jazdy nieciekawym zielonym szlakiem. W końcu i tak się do niego dostajemy, ale to już jest niedaleko przed szczytem (jeszcze trochę zielonym i już jesteśmy). Coprawda nie jest to jeszcze najwyższy szczyt ale stoi tu jakaś platforma przekaźnikowa widoczna z daleka, jest też bufet z niezłym żarciem i oczywiście piwem. Można też podziwiać lotniarzy i "glajciarzy", którzy mają tu swój raj (świadczy o tym ich ilość). Docierają tu samochodami (nie jestem pewien, bo na mapie drogi nie mam, ale prawdopodobnie żółty szlak z Tyry to asfalt na samą górę).
Sam szczyt Javorovy jest nieco dalej (szlakm niebieski). Od tego momentu trasa jest bardzo sympatyczna. Dojeżdżamy do szlaku czerwonego i dalej jedziemy w kierunku szczytu Kaluzny. Stąd znów niebieskim do chaty "Na Ostrem". Tu też można coś wypić i zjeść. Stąd najdogodniejszy jest zjazd za schronisko początkowo szlakiem żółtym (kierunek Hradek). Po chwili szlak odchodzi w prawo, a my trzymamy się szerokiej drogi mknąć w dół, by po świetnym zjeździe dojechać do drogi asfaltowej. Tu proponuję w lewo i po jakimś czasie zamykamy pętlę niedaleko dolnej stacji kolejki. Stąd powrót do granicy taki sam jak przyjazd.
Długość trasy to ok. 50 km, z czego prawie 30 po górach.